Choinkowy horror. Jak psy przeżywają święta.

2015-12-20

Dziś o świętach z perspektywy psa.
Opisuje owczarek niemiecki Frodo ;)
Buu, nuda. Można tylko obserwować, jak się piłeczki na choince kołyszą. Przyszło takie coś, jak święta. Wtedy psy dostają pyszności, po których boli je brzuch. Ludzie mają dużo czasu i stale siedzą w domu. Tylko jakoś nerwowo siedzą, bo ciągle biegają. Z pokoju do pokoju, z pokoju do kuchni, z kuchni do pokoju, taszczą jakieś rzeczy, hałas robią niemożliwy i przeciągi. No i najgorsze, że znienacka na psim miejscu staje drzewo… Znam ten horror z opowieści kolegów. Labrador Zenon ma najgorzej, bo mieszka z trójką dzieci, które też wtedy mają święta. Pięciu ludzi w chałupie, a nie ma się kto z psem pobawić w szukanie piłeczki! 
Gdy się nasłucham takich historii, to jeszcze bardziej doceniam Anecię. Co dnia, nawet w święta, mówi w pewnej chwili: „Chodź, Frodo, napsocimy”. Zrywam się i lecę pod drzwi – żeby się nie rozmyśliła. Te słowa oznaczają, że zacznie się zabawa, w której co chwila ja dostaję smaczki, a Anecia cieszy się jak szczenię. Już pod drzwiami robię wtedy różne pokazy – pokazuję jak obracam się w kółko, waruję albo podaję łapę. Wtedy Anecia się zaśmiewa i mówi do mnie czule. Dziwna ta zabawa, ale skoro ją uszczęśliwia… Na dworze jest jeszcze lepiej, choć wracam zmęczony jak pies!
Po świętach do Aneci przychodzą psy, które nie wytrzymały podniosłej atmosfery i zlały się na dywan pod choinką. Ich dwunożni narzekają, wygrażają, mówią, że psy chciały ich zdominować. Oczywiście! Każdy z nas, siedząc skulony w kącie – nie przeszkadzaj, widzisz, że są święta! – obmyśla plan zdetronizowania pierwszej gwiazdki. A gdy wszyscy zasną, wdrażamy plany w życie, namawiając kota, żeby skoczył na choinkę i potłukł wszystkie ozdoby…
 
Frodo – owczarek niemiecki, terapeuta, demodog w szkole dla psów Azorres


Mój komentarz.
Każdy pies ma określone potrzeby, które chce zaspokoić bez względu na potrzeby właściciela. Teriery lubią tropić, owczarki zaganiać stado, gończe gonić zwierzynę (no proszę, co za zbieżność czynności z nazwą), retrievery aportować… Jeśli twój pies jest ze schroniska i z wyglądu nie przypomina żadnej rasy, nie pomyśl czasem, że nie ma rasowych potrzeb. Może przecież mieć bardzo silne geny odpowiadające za konkretne zachowania. Znam wiele prawie wyżłów, które wewnętrznie są labradorami. 
Jeśli masz psa określonego typu, nie rób mu krzywdy, ograniczając świat. Współczesna wyrafinowana forma znęcania się nad zwierzętami polega na izolowaniu ich od bodźców. Nie namawiam, by wyprowadzić się na wieś i kupić dla swego border collie stadko owiec, żeby mógł się życiowo spełniać. Chociaż to pomysł znakomity z punktu widzenia psa :) Ale nie pozbawiajmy też czworonogów radości życia. Pies musi coś robić, inaczej oszaleje! A jeśli oszaleje pies, to jego człowiek będzie następny w kolejce. W naturze psy są niezwykle zajęte – mają swój zakres obowiązków, jak w doskonale zorganizowanej korporacji! Ochrona terytorium, zdobywanie jedzenia, wychowanie młodych, zabawy… a w tym wszystkim: węszenie, tropienie, obserwacja, zapamiętywanie, gonienie, zabijanie, rozszarpywanie, żucie, pilnowanie zdobyczy, wykazywanie się cierpliwością, budowanie więzi, siłowanie, mocowanie, wygłupy… w sumie ciężka harówa! Tego wszystkiego potrzebuje pies, żeby czuć się zagospodarowany i na miejscu. Jak inaczej niż szkoleniem i intelektualno-ruchową zabawą człowiek może zapewnić ukochanemu czworonogowi taką ilość stymulacji umysłowej, która zaspokoi te potrzeby? Uczenie psa to nie fanaberia ludzi, którzy nie wiedzą, co zrobić z wolnym czasem. Uczenie psa to nie wymysł życiowych nieudaczników, którzy chcą sobie kimś porządzić, więc tresują psa, żeby wykonywał ich polecenia. Uczenie psa to nie sztuka dla sztuki! Często nauka pozornie niepotrzebnych sztuczek wspomaga rozwój zwierzęcia, szlifuje koncentrację i buduje więź z właścicielem oraz pozwala psu łatwo osiągnąć sukces. Szkolenie psa to wyraz szacunku dla inności zwierzęcia. Pomyśl o tym, planując gwiazdkowy prezent dla pupila. Zapewniam, że pół godziny nauki komend i sztuczek dziennie będzie dla niego najlepszym prezentem. I dla ciebie także. Bądź dla psa gwiazdką z nieba – daj mu swój czas, bo tego mu potrzeba!

Jak pomóc psu przeżyć święta?

1. zostaw leżankę psa na tym samym miejscu, na którym znajduje się zawsze

2. utrzymaj rutynę spacerów, zabaw z psem; możesz jedynie zwiększyć liczbę spacerów i aktywności z psem, nie odwrotnie! pies nie rozumie, że jesteś zajęty, mimo że jesteś w domu i twój brak uwagi odbiera jak odrzucenie, a to w pism świecie najboleśniejsza kara

3. zapewnij psu spokój, gdy na swiąteczne spotkania przychodzą liczni goście; uprzedź ich, aby nie wyciągali do psa rąk, nie łapali za głowę, nie klepali po karku; kontakt zainicjuje pies, jeśli zechce, jeśli nie, goście nie powinni być nachalni

4. nakarm psa zanim przyjdą goście, szczególnie jeśli pies ma tendencję do żaebrania przy stole, albo goście do podkarmiania psa ukradkiem

5. schowaj psią miskę na jedzenie na czas wizyty obcych ludzi w domu, żeby nikomu nie przyszło do głowy wrzucać do niej resztek, które pies mógłby bronić

6. uprzedź dzieci, które przychodzą z wiytą, że zabawki psa należą do niego i nie wlno im bez nadrzoru właściciela zwierzaka sięgać po nie i zabierać psu

7. nie karm psa jedzeniem dla ludzi, jeśli zazwyczaj nie dostaje podobnych skakołyków

8. po wizycie gości pozwól psu porządnie odespać przeżyte zamieszanie

no i najważniejsze

9. pamiętaj o prezencie dla psa pod choinką ;)

Udostępnij: Facebook Twitter Google+ Wykop Blip E-mail



Jeśli potrzebujesz wsparcia i rady przy wychowywaniu swojego psa lub masz z nim jakiś kłopot i chcesz, żebym Ci pomogła – nie czekaj, aż problem się utrwali i powiększy – zadzwoń 510 257 940 i umów się ze mną na konsultację behawioralną w Warszawie lub przyjdź z psem na zajęcia szkoleniowe do mojej szkoły dla psów.