Pies broni miski z jedzeniem. Agresja przy misce.

2012-12-01

Żyjąc na co dzień z psem zapominamy niekiedy, że jest innym gatunkiem i przykładamy do niego ludzką miarkę oczekując, że zrozumie i zaakceptuje nasze zachowania. 
Tak też było z właścicielami kundelka, którzy zgłosili się do mnie z rzekomo agresywnym psem.

W domu byli goście, dla psa całkowicie obce osoby, które widział pierwszy raz w życiu. Zachowywał się spokojnie, gdy wchodzili do domu, rozsiadali w salonie i popijali kawę z gospodarzami. Pies po obwąchaniu i chwili zabawy poszedł na swoje legowisko i stamtąd obserwował ludzi. Właściciele przygotowali obiad dla gości i zaprosili ich do stołu. Ale wcześniej postanowili także psu podać posiłek, a przy okazji wzmocnić jedzeniem dobre skojarzenia z gośćmi w domu – taką poradę otrzymali na psim forum. Kiedy goście przechodzili do stołu, jeden z nich chciał przesunąć ręką miskę psa, bo wysunęła się na środek pomieszczenia podczas jedzenia. Zaszedł jedzącego psa od tyłu i chwycił miskę. Wtedy pies go ugryzł. 
Ten pies wcześniej nie wykazał cienia agresji przy misce, oddaje bez problemów jedzenie swoim właścicielom, z łatwością można odebrać mu także extra smakołyk czy zabawkę. Opiekunowie byli przerażeni, że pies ugryzł. No, właściwie kłapnął zębami, bo skóra na ręce człowieka nawet nie była przecięta. To ich nie pocieszało, byli przekonani, że mają psa agresora. 

A tymczasem…

Próbę odebrania miski psu przez obcego człowieka porównuję do klepnięcia w tyłek pani domu przez gościa. Każdy, kto odwiedza dom, w którym mieszka pies, powinien respektować jego własność oraz to, że jako inny gatunek myśli o wielu sytuacjach inaczej niż my. Posłanie, pełna miska na jedzenie,  zabawki są z reguły przedmiotami, którymi psy dzielą się niechętnie z obcymi ludźmi. I bardzo uczulam – rozróżnij oddawanie jedzenia i przedmiotów właścicielom, opiekunom, którzy na co dzień żyją z psem od oddawania jedzenia i zabawek kompletnie obcym osobom, które pies widzi pierwszy raz. To naprawdę nie jest to samo. 
Zgodzisz się, że klepanie w tyłek obcej kobiety jest nietaktem (z pewnością wiele osób uważa, że przejawem szowinizmu jest także klepanie w tyłek swojej partnerki  czy partnera) i ze zrozumieniem odniesiesz się do ostrej reakcji pani, która zostanie tak potraktowana. Podobnie jest w sytuacji, w której obcy psu ludzie, których zapraszasz do domu, zaczynają traktować twojego psa, jakby byli jego przewodnikami – wydają mu komendy, sięgają po jego zabawki, siadają na posłaniu czy wreszcie zabierają miskę z posiłkiem. W dodatku w trakcie jedzenia! Tak potraktowany pies ma prawo zareagować ostro i nie świadczy o to o jego agresji. 

Psy przyzwyczajone do obecności gości w domu lekceważą próby „zarządzania” nimi przez obce osoby i zwyczajnie nie odpowiadają na ludzkie „zaczepki”. Ale zdarzają się także mniej odporne psy, które mają prawo zareagować instynktownie. 

Dlatego:

1. oswajaj psa z gośćmi w domu, żeby nie stresowały go wizyty obcych osób

2. wprowadź zasady dla znajomych, którzy cię odwiedzają – posłanie i miski psa powinny być dla nich nietykalne

3. jeśli wprowadzasz próby modyfikacji zachowania swojego psa, zadbaj o bezpieczeństwo – jego i ludzi, którzy biorą w tym udział

4. nie wymagaj od psa, aby sam z siebie zrozumiał człowiecze postępowanie i dostosował się do niego, raczej staraj się przewidzieć, jak na daną sytuację może zareagować twój pies 
 

Udostępnij: Facebook Twitter Google+ Wykop Blip E-mail



Jeśli potrzebujesz wsparcia i rady przy wychowywaniu swojego psa lub masz z nim jakiś kłopot i chcesz, żebym Ci pomogła – nie czekaj, aż problem się utrwali i powiększy – zadzwoń 510 257 940 i umów się ze mną na konsultację behawioralną w Warszawie lub przyjdź z psem na zajęcia szkoleniowe do mojej szkoły dla psów.