Bomby Al Kaidy w ciałach psów domowych

2012-06-14

Przeczytałam, że człowiek - moim zdaniem - najbardziej agresywna istota na Ziemi, wymyślił nową broń - bomby ukryte w ciałach psów i kotów!
Autorem tego chorego pomysłu jest Saudyjczyk, były współpracownik Osamy Bin Ladena, były student chemii, który skonstruował bombę niewykrywalną przez lotniskowe skanery i wniesioną na pokład samolotu w 2009 roku.
Teraz chce on faszerować domowe zwierzęta bombami. Z danych akademii wojskowej West Point wynika, że głównie dotyczy to psów, jako zwierząt łatwych do wyszkolenia.
Już w listopadzie Al Kaida próbowała przemycać z Bagdadu do USA elementy bomb zaszywające je w żywych psach. Źle opatrzone rany krwawiły i psy nie dożyły nawet wejścia na pokład samolotu.
Wykorzystywanie psów w ludzkich wojnach ma niechlubną tradycję. Armia Czerwona w czasie II wojny światowej szkoliła psy, aby wybiegały na niemieckie czołgi. Zwierzęta miały przymocowane do grzbietu bomby, które wybuchały pod pojazdem. Treserzy głodzili psy przez kilka dni, a potem chowali jedzenie pod czołgami stojącymi z włączonymi silnikami, zachęcając psy aby wchodziły pod nie by wyciągnąć pokarm.
Potem także Niemcy sięgnęli po ten sposób... Teraz Al Kaida.

Brak mi słów komentarza i tylko zastanawiam się, co musi się zdarzyć, aby ludzie przestali tak się zachowywać. Cywilizacja najwyraźniej nie pomaga, skoro od Hannibala i jego słoni wykorzystywanych w wojnie punickiej właściwie nic się nie zmieniło poza większym wyrafinowaniem ludzkiego okrucieństwa wobec zwierząt.

Udostępnij: Facebook Twitter Google+ Wykop Blip E-mail



Jeśli potrzebujesz wsparcia i rady przy wychowywaniu swojego psa lub masz z nim jakiś kłopot i chcesz, żebym Ci pomogła – nie czekaj, aż problem się utrwali i powiększy – zadzwoń 510 257 940 i umów się ze mną na konsultację behawioralną w Warszawie lub przyjdź z psem na zajęcia szkoleniowe do mojej szkoły dla psów.