Wpływ rodzaju tresury na zachowanie psa. Agresja u psów szkolonych siłowo.

2010-06-01

Czy i jaki jest związek między sposobem szkolenia a częstotliwością agresji między psami? James O’Heare w „Zachowania agresywne u psów. Analiza przypadków, zapobieganie i terapia behawioralna” cytuje badania z 1997 roku, które dotyczą czynników ryzyka agresji w relacji pies-pies: „Wiele psów, które atakowały, było „szkolonych” poprzez okazjonalne uderzanie lub potrząsanie. Psy, które „tresowano”, starając się egzekwować komendy poprzez krzyczenie czy grożenie za pomocą gestów, częściej występowały w roli ofiar. Mimo iż w opracowaniu nie pojawiła się kategoria dla psów szkolonych technikami bazującymi na wzmocnieniu pozytywnym, psy, które uchodziły za niewyszkolone, znacznie rzadziej były zarówno agresorami, jak i ofiarami (Unshelm, 1997). Psy właścicieli, którzy uznali, że zwierzę należy poddać tresurze, aby mieć nad nimi kontrolę, z reguły występowały w roli napastników. Należy zauważyć, że są to jedynie powiązania, które nie pokazują przyczyn zjawiska. Unshelm (1997) podsumowując opracowanie, stwierdza, że psy atakujące są zazwyczaj szkolone siłowo, stanowią własność mężczyzn w wieku 30-39 lat, którzy nie są zbytnio związani z psem, a na zdarzenie reagują krzykiem lub w ogóle nie reagują.”
Psy czynnie karane w procesie tresury uczą się jedynie tego, jak kary unikać. Nie uczą się wykonywania komend ani posłuszeństwa czy sztuczek. Aktywna kara bowiem rodzi frustrację, wyzwala silny stres u psa, co blokuje mechanizmy uczenia się. Także komendy wyuczone w tradycyjnej tresurze, z użyciem kolczatek czy obroży zaciskowych lub związanej z szarpaniem psa, kiedy robi coś nie tak, ZANIKAJĄ, kiedy kolczatki pies na sobie nie ma lub biega luzem i nie można go szarpnąć. Znika bowiem zapowiedź kary (bólu), jaką dla psa staje się obroża czy smycz, nie ma więc powodu do tego, aby słuchać właściciela, bo i bez tego pies unika kary. Pies, którego szkoli się na tradycyjnych kursach tresury, gdzie jest 8 czy więcej, nawet 15 psów, kojarzy negatywnie ich obecność , a często przenosi na nie swoje agresywne zachowania i atakuje.
Jeśli zamiast kary zastosujemy sygnał braku nagrody (SBN), jaki powszechnie używany jest w szkoleniu pozytywnym (np. z użyciem klikera), pies ma szansę wycofać się z niepożądanego zachowania i wykonać inne – za które zostanie nagrodzony. Dzięki temu pies jest spokojniejszy, bardziej zrelaksowany, uczy się szybko i – co najważniejsze – trwale. Wyszkolone w procesie pozytywnej tresury umiejętności psa nie zanikają.

Udostępnij: Facebook Twitter Google+ Wykop Blip E-mail



Jeśli potrzebujesz wsparcia i rady przy wychowywaniu swojego psa lub masz z nim jakiś kłopot i chcesz, żebym Ci pomogła – nie czekaj, aż problem się utrwali i powiększy – zadzwoń 510 257 940 i umów się ze mną na konsultację behawioralną w Warszawie lub przyjdź z psem na zajęcia szkoleniowe do mojej szkoły dla psów.