Po co szkolić psa? Zalety pozytywnego szkolenia psów

2011-04-05

Masz psa. Masz też mocne przekonanie, że twój pies będzie najlepszy na świecie. Żadne opowieści o zjedzonych butach, ciągnięciu na smyczy i zjadaniu śmieci nie będą dotyczyć twojego pupilka. Ma przecież takie mądre oczy! Wasze życie układa się wyśmienicie. Jeśli nie liczyć pogryzionych ścian i butów, ale to przecież młody psiak, to mu wolno. O, i zęby mu rosną, dziąsła go swędzą, to i gryzie. Jeśli nie liczyć tego, że za każdym razem, gdy widzi cię po kilkugodzinnej nieobecności, szalejąc z radości, skacze na twoje jasne spodnie, ale to przecież słodkie, że tak cię wylewnie wita. Jeśli nie liczyć plam po zabłoconych łapach na fotelach, ale to cię roztkliwia, kiedy on próbuje się wdrapać na kanapę i przytulić do ciebie, gdy oglądasz telewizję. Jeśli nie liczyć powarkiwania, gdy chcesz mu zabrać zabawkę, co piszczy w jego pysku i doprowadza cię do szału. Jeśli nie liczyć tego, że zawsze, gdy siadasz do komputera, on natychmiast musi się z tobą bawić, podgryzać twoje kostki albo łapać za rękaw. Poza tym wszystkim i jeszcze kilkoma sprawami, o których nawet nie chcesz myśleć, wasze wspólne życie to bajka. No, jeszcze nie wraca do ciebie, gdy w zasięgu wzroku są inne psy, a ty wołasz i wołasz, ale to przecież zrozumiałe, że chce się bawić. Po godzinie przecież zawsze udaje ci się go złapać. Twój pies. Ideał?

Jeśli jeszcze teraz stawiasz ponownie pytanie „po co szkolić psa?”, to odpowiedź brzmi: żeby nadal mieć psa. Bo po pół roku życia, jakie opisałam wyżej, nie chcesz już mieć psa, a święty spokój.

Aby mieć i normalne życie niewywrócone do góry nogami i psa w tym życiu, poproś o pomoc specjalistę. Kiedy chcesz nauczyć się grać w tenisa, idziesz do trenera na lekcję. Jeśli marzysz o zostaniu wirtuozem, to nie tylko kupujesz pianino, ale i zapisujesz się do szkoły muzycznej. Dlaczego w przypadku psa miałbyś zrobić inaczej? Tak wiem, w Polsce jest około 37 milionów znawców psów. Podobnie znawców medycyny i sportu. Oraz polityki. A jednak w tym przypadku własne pomysły na to, jak wychować psa, jak ułożyć psa, jak wyszkolić psa czy nawet jak wytresować psa zwykle prowadzą w ślepy zaułek.

Dlatego pójdź do szkoły dla psów. Pójdź, żeby nauczyć się, jak zgodnie żyć z psem pod jednym dachem. Na takie zajęcia, jeśli są prowadzone pozytywnymi metodami, nie musisz poświęcać pół roku jak na tradycyjnych kursach tresury. Metody pozytywnych wzmocnień gwarantują sprawne i skuteczne nauczenie psa najważniejszych komend i umiejętności, jak wracanie na zawołanie, siad, waruj, zostawanie w miejscu, chodzenie na luźnej smyczy czy skupianie uwagi na opiekunie podczas spaceru. Jednak wykonywanie komend jest niczym, jeśli nie masz z psem więzi. Na szkoleniach psów pracujemy nad zbudowaniem i umocnieniem właściwej relacji między właścicielem i psem. Takie porozumienie jest ważne, bo pozwala żyć bezstresowo i psu, i jego opiekunowi.
Niedopuszczalne jest, aby pies słuchał tylko jednej osoby w domu. Dla bezpieczeństwa rodziny pies musi współpracować z każdym domownikiem, także z dziećmi. Dlatego na dobrych szkoleniach psów uczą się całe rodziny – wszyscy zajmujący się psem na co dzień.
Wybierając szkołę dla swojego psa, wybierz szkolenie pozytywne. Oznacza ono postawienie psom konkretnych szczegółowych wymagań i określenia zasad. Za ich przestrzeganie pies otrzymuje nagrody, co mu się opłaca, a więc powtarza nagrodzone czynności, aż stają się jego nawykiem. Dzieje się to szybko i bezstresowo.

Udostępnij: Facebook Twitter Google+ Wykop Blip E-mail



Jeśli potrzebujesz wsparcia i rady przy wychowywaniu swojego psa lub masz z nim jakiś kłopot i chcesz, żebym Ci pomogła – nie czekaj, aż problem się utrwali i powiększy – zadzwoń 510 257 940 i umów się ze mną na konsultację behawioralną w Warszawie lub przyjdź z psem na zajęcia szkoleniowe do mojej szkoły dla psów.