Petardy i pies. Co robić, gdy psy boją się sylwestrowych wystrzałów i fajerwerków.

2010-12-28

Przede wszystkim wykorzystaj okres socjalizacji i kiedy szczeniak jest w psim przedszkolu zadbaj o przyzwyczajanie go do nagłych hałasów.
Jeśli nie oswoisz psa z wystrzałami w szczenięctwie, teraz może reagować lękiem na takie sytuacje.

Najczęstsze są 2 reakcje:

   1. ucieczka na oślep
   2. prezentowanie zachowań odstraszających (szczekanie, szczerzenie się)

W drugim przypadku zdecydowanie nie odbieraj szczekania połączonego z machaniem ogonem jako zachęty do zabawy.


A zatem w obu przypadkach:

   1. wyprowadzaj psa na smyczy i zwalniaj dopiero wtedy, gdy upewnisz się, że w krzakach nie czają się wielbiciele sztucznych ogni z podręcznym zestawem
   2. unikaj miejsc, zwłaszcza w blokowiskach, gdzie gromadzą się „wystrzałowi” i testują petardy i fajerwerki

Najlepiej oczywiście powoli przyzwyczajać psa do tego, że hałasy są naturalną częścią ludzkiego, a więc i psiego życia. Jednak nie zrobisz tego w tydzień, więc jeśli nie zacząłeś pół roku temu, to teraz daj spokój i nie zwiększaj stresu i sobie (czekając na szybkie efekty) i psu (bombardując go przerażającymi dźwiękami).

Jeśli psu trudno jest znieść sylwestrowe „atrakcje”, podaj mu lekkie środki uspokajające – dawkę i rodzaj leku skonsultuj z weterynarzem! Nie podawaj takich leków na własną rękę, nawet jeśli jesteś ludzkim lekarzem! Chemia nie rozwiąże oczywiście problemu reakcji psa na wystrzały, a jedynie pozwoli doraźnie przetrwać w mniejszym stresie. Ostrzegam przed ulubionymi przez wielu weterynarzy lekami unieruchamiającymi psa, a nie działającymi ani trochę na jego emocje i lęk. Takie leki to zło, bo pies wszystko odbiera tak samo mocno, jakby ich nie dostał, a jedynie jest bezsilny i nie może ucieć czy schować się ani nawet dać ci znaku, że się nadal boi. Może jedynie leżeć na posłaniu. To znęcanie się na psem, nie dawaj mu takich leków. Proś lekarza o proszki obniżające lęk, podnoszące nastrój, a nie unieruchamiające psa.

Na czas imprezowych wystrzałów umieść legowisko psa w miejscu cichym, spokojnym, bez okien – najczęściej w bloku jest to łazienka – i zapewnij mu tam święty spokój. Kilka dni wcześniej wstaw tam na trochę leżankę psa, aby mógł przyzwyczajać się do zmiany. Daj mu tam suszone gryzaki i zostaw samego. Nie zamykaj drzwi, aby pies mógł wyjść, gdy tylko zechce. NIE POCIESZAJ PSA PO LUDZKU. Gdy widzisz, że boi się – może wtedy intensywnie ziewać, mrugać, ślinić się, drżeć, próbować schować do kąta, zamierać w bezruchu itp. – nie głaskaj, nie przemawiaj do psa próbując go uspokoić, bo jedynie pogorszysz sytuację. Pokaż mu, że wszystko jest ok., a możesz to zrobić jedynie nie zwracając uwagi na daną sytuację i zachowując się normalnie, jak gdyby nigdy nic. Sam możesz zacząć ziewać uspokajająco albo zaprosić psa do zabawy ulubioną zabawką. Jeśli reagujesz przytulaniem psa, głaskaniem itp., to upewniasz go, że jest to sytuacja straszna i należy jej się bać. Za każdym następnym razem pies będzie bał się bardziej. Bo sam go tego nauczysz.

Jeśli nie czujesz się na siłach, aby samodzielnie przyzwyczaić psa do lekceważenia wystrzałów, huków, syków i smrodu fajerwerków, zwróć się o pomoc do doświadczonego behawiorysty, terapeuty zachowań zwierząt – przeprowadzi z wami stosowne działania. Pamiętaj jednak, że wymaga to czasu, więc jeśli twój pies ma taki problem, zajmij się nim zaraz po tym sylwestrze, aby za rok pies nie musiał przeżywać stresu ponownie.

Udostępnij: Facebook Twitter Google+ Wykop Blip E-mail



Jeśli potrzebujesz wsparcia i rady przy wychowywaniu swojego psa lub masz z nim jakiś kłopot i chcesz, żebym Ci pomogła – nie czekaj, aż problem się utrwali i powiększy – zadzwoń 510 257 940 i umów się ze mną na konsultację behawioralną w Warszawie lub przyjdź z psem na zajęcia szkoleniowe do mojej szkoły dla psów.